Zakup Lamborghini Huracán to marzenie wielu entuzjastów motoryzacji, ale wiąże się z szeregiem znaczących kosztów, które wykraczają daleko poza samą cenę zakupu. W tym artykule szczegółowo omówię wszystkie aspekty finansowe związane z nabyciem i posiadaniem tego supersamochodu w Polsce od cen nowych i używanych egzemplarzy, przez podatki, ubezpieczenie, serwis, aż po dostępne opcje finansowania dostarczając twardych danych dla potencjalnych nabywców i pasjonatów.
Lamborghini Huracán to wydatek od 750 tys. zł za używany egzemplarz do ponad 2 mln zł za nowy STO, plus roczne koszty rzędu 30-60 tys. zł.
- Ceny nowych egzemplarzy (ostatnie roczniki 2024/2025) wahały się od 194 079 EUR netto (EVO RWD) do 302 736 EUR netto (STO), do których należy doliczyć VAT i akcyzę.
- Na rynku wtórnym ceny zaczynają się od około 750 000 - 900 000 zł za najstarsze roczniki (2014-2016), a za prawie nowe STO/Performante mogą przekroczyć 2 000 000 zł.
- Kluczowe podatki to akcyza 18,6% (dla silników >2000 cm³) i VAT 23%, które znacząco podnoszą ostateczną cenę zakupu.
- Roczne ubezpieczenie AC to koszt od 20 000 zł do 40 000 zł, a nawet więcej dla droższych wersji.
- Koszty serwisu i eksploatacji obejmują roczny przegląd (2 500 - 7 000 zł), wymianę opon (4 000 - 8 000 zł) oraz hamulców ceramicznych (10 000 - 20 000 zł).
- Najpopularniejszą formą finansowania jest leasing, z miesięcznymi ratami od 7 000 zł netto.
Zanim zapytasz o cenę: Produkcja Huracána zakończona, co to oznacza dla kupujących?
Zakończenie produkcjiLamborghini Huracán w 2024 roku i debiut jego następcy, modelu Temerario, to moment przełomowy. Oznacza to, że właśnie teraz mamy ostatnią szansę na zakup fabrycznie nowych egzemplarzy tego kultowego supersamochodu. Ta sytuacja naturalnie wpływa na rynek dostępność maleje, a zainteresowanie ostatnimi sztukami może rosnąć, co z kolei może mieć długoterminowe konsekwencje dla jego wartości. To swoisty koniec pewnej ery dla Lamborghini, które żegna się z wolnossącym silnikiem V10 w tej linii modelowej.

Cena nowego Lamborghini Huracán: Ostatnie egzemplarze z salonu
Chociaż produkcja Lamborghini Huracán dobiegła końca, wciąż można znaleźć ostatnie, fabrycznie nowe egzemplarze z roczników 2024/2025 w salonach. W mojej ocenie to unikalna okazja dla tych, którzy pragną posiadać kawałek historii Lamborghini. Pamiętajmy jednak, że podane ceny to wartości bazowe netto w EUR, do których należy doliczyć polski podatek VAT (23%) oraz akcyzę (18,6%), co znacząco podnosi ostateczny koszt.
| Wersja modelu | Cena bazowa netto (EUR) |
|---|---|
| Huracán EVO RWD | od 194 079 EUR |
| Huracán Tecnica | od 229 709 EUR |
| Huracán Sterrato | od 262 558 EUR |
| Huracán STO | od 302 736 EUR |
Huracán EVO i Tecnica: Ile kosztowały "podstawowe" wersje z roczników 2024/2025?
Wersje EVO RWD i Tecnica stanowiły, jeśli w ogóle można użyć takiego określenia w kontekście Lamborghini, bardziej "przystępne" opcje w gamie Huracána. Huracán EVO RWD, z ceną bazową netto od 194 079 EUR, oferował purystyczne wrażenia z jazdy dzięki napędowi na tylną oś. Z kolei Huracán Tecnica, startujący od 229 709 EUR netto, był idealnym kompromisem między jazdą torową a codziennym użytkowaniem, łącząc osiągi z nieco większym komfortem. Były to modele, które pozwalały wejść w świat Huracána, zanim ceny poszybowały w górę za bardziej ekstremalne edycje.
Huracán Sterrato: Jaka jest cena za supersamochód, którym zjedziesz z asfaltu?
Lamborghini Huracán Sterrato to absolutny ewenement w świecie supersamochodów. Jego cena bazowa netto, zaczynająca się od 262 558 EUR, odzwierciedla jego unikalny charakter. To nie jest zwykłe Lamborghini; to maszyna stworzona do pokonywania nie tylko gładkich torów, ale i szutrowych dróg. Podwyższone zawieszenie, specjalne opony i dodatkowe osłony sprawiają, że Sterrato to prawdziwy "rajdowy" byk, który z pewnością znajdzie swoje miejsce w kolekcjach osób szukających czegoś absolutnie wyjątkowego i niekonwencjonalnego.
Huracán STO: Szczyt możliwości i... ceny ile za torową bestię w cywilu?
Huracán STO (Super Trofeo Omologata) to kwintesencja torowego inżynieringu przeniesiona na drogi publiczne. Z ceną bazową netto od 302 736 EUR, był to najdroższy i najbardziej bezkompromisowy model w gamie Huracána. Moim zdaniem, jego cena jest w pełni uzasadniona, biorąc pod uwagę zaawansowane rozwiązania aerodynamiczne, lekką konstrukcję i osiągi. Po przeliczeniu na złotówki i doliczeniu wszystkich podatków VAT 23% i akcyzy 18,6% ostateczna cena brutto za Huracána STO w Polsce mogła z łatwością przekroczyć 1,9, a nawet 2,0 miliona złotych. To prawdziwa gratka dla kolekcjonerów i entuzjastów torowej jazdy.
Podatki, które bolą: Jak akcyza 18,6% i VAT wpływają na ostateczną fakturę?
Kupując Lamborghini Huracán w Polsce, nie sposób pominąć kwestii podatków, które znacząco podnoszą ostateczną cenę. Mówimy tu o dwóch kluczowych obciążeniach. Po pierwsze, podatek VAT w wysokości 23%, który doliczany jest do ceny netto pojazdu. Po drugie, i co często jest bardziej dotkliwe w przypadku supersamochodów z dużymi silnikami, akcyza. Dla silnika 5.2L V10, który przekracza pojemność 2000 cm³, stawka akcyzy wynosi aż 18,6% wartości netto pojazdu. To oznacza, że niemal co piąta złotówka z ceny netto trafia do budżetu państwa w postaci akcyzy, zanim jeszcze doliczymy VAT. Te dwa podatki sprawiają, że cena, którą widzimy w europejskich cennikach, jest tylko punktem wyjścia do znacznie wyższej kwoty na fakturze w Polsce.

Rynek wtórny: Ile kosztuje używany Huracán i czy to dobra inwestycja?
Rynek wtórny Lamborghini Huracán w Polsce jest niezwykle dynamiczny i zróżnicowany. W mojej ocenie, zakup używanego egzemplarza może być atrakcyjną alternatywą, ale wymaga gruntownej analizy. Ceny oczywiście zależą od wielu czynników, ale ogólne widełki dają pewien obraz sytuacji.
Widełki cenowe: Od pierwszych roczników LP610-4 do prawie nowych EVO
Jeśli rozważamy zakup używanego Huracána, musimy przygotować się na szeroki zakres cen. Za najstarsze roczniki, takie jak LP610-4 z lat 2014-2016, ceny zaczynają się od około 750 000 do 900 000 zł. To najniższy próg wejścia w świat Huracána. Modele po faceliftingu, czyli wersje EVO (produkowane od 2019 roku), są już znacznie droższe. Ich ceny wahają się od 1 050 000 zł do nawet 1 600 000 zł, w zależności od konfiguracji, przebiegu i stanu technicznego. Jak widać, rozrzut jest spory, co daje pewne pole manewru dla kupujących.
Najbardziej poszukiwane modele: Ceny wersji Performante i STO z drugiej ręki
Wersje specjalne, takie jak Performante czy STO, to prawdziwe perełki na rynku wtórnym i ich ceny są odpowiednio wyższe. Za używane Performante czy STO, nawet z drugiej ręki, często trzeba zapłacić ponad 1 500 000 zł. W przypadku egzemplarzy z bardzo niskim przebiegiem, które są niemal jak nowe, ceny mogą sięgać, a nawet przekraczać 2 000 000 zł. To pokazuje, że te najbardziej ekstremalne wersje bardzo dobrze trzymają wartość, a ich ograniczona dostępność i wyjątkowy charakter sprawiają, że są niezwykle pożądane przez kolekcjonerów i pasjonatów.
Na co zwrócić uwagę? Kluczowe czynniki wpływające na cenę używanego egzemplarza
- Rocznik i wersja: Nowsze roczniki i bardziej ekskluzywne wersje (np. EVO, Performante, STO) są naturalnie droższe.
- Przebieg: Niski przebieg to jeden z najważniejszych czynników wpływających na cenę. Supersamochody z minimalnym przebiegiem są znacznie droższe.
- Stan techniczny: Bezwypadkowa historia, brak uszkodzeń i idealny stan techniczny są kluczowe. Wszelkie naprawy, zwłaszcza powypadkowe, drastycznie obniżają wartość.
- Historia serwisowa: Regularne przeglądy w autoryzowanych serwisach Lamborghini (ASO) lub u renomowanych specjalistów z pełną dokumentacją są absolutnie niezbędne i podnoszą wiarygodność pojazdu.
- Wyposażenie: Bogate wyposażenie dodatkowe, rzadkie kolory lakieru czy specjalne wykończenia wnętrza mogą znacząco podnieść cenę.

Koszty, o których nie mówi się w salonie: Prawdziwa cena posiadania Huracána
Zakup Huracána to dopiero początek finansowej podróży. Posiadanie tego supersamochodu wiąże się z szeregiem "ukrytych" kosztów, które w mojej ocenie są równie istotne, co sama cena zakupu. To właśnie te wydatki często zaskakują nowych właścicieli.
Ubezpieczenie AC, które zwala z nóg: Ile realnie kosztuje roczna polisa?
Ubezpieczenie AC dla Lamborghini Huracán w Polsce to jeden z największych stałych kosztów posiadania. Zapomnijmy o niskich stawkach. Roczna składka za pełen pakiet AC zazwyczaj wynosi od 20 000 zł do 40 000 zł. Dla droższych i rzadszych wersji, takich jak STO, kwota ta może być jeszcze wyższa. Oczywiście, koszt samego OC jest znacznie niższy, ale przy wartości auta sięgającej miliona złotych i więcej, rezygnacja z ubezpieczenia autocasco jest po prostu nierozsądna. Wartość pojazdu i ryzyko kradzieży czy uszkodzenia sprawiają, że jest to wydatek absolutnie konieczny.Serwis w cenie małego auta: Co ile przegląd i ile kosztują podstawowe usługi?
Regularny serwis to podstawa długowieczności i bezawaryjności Huracána. Niestety, koszty przeglądów są adekwatne do prestiżu marki. Roczny przegląd w ASO Lamborghini lub u wyspecjalizowanego warsztatu to wydatek rzędu od 2 500 zł do 7 000 zł. Sama wymiana oleju, która jest częścią każdego przeglądu, to koszt około 1000-1500 zł. Warto pamiętać, że każdy dodatkowy element, który wymaga uwagi, natychmiast podnosi tę kwotę. To są koszty porównywalne z ceną zakupu używanego, miejskiego samochodu.
Wymiana opon i hamulców: Jakie kwoty trzeba przygotować na części eksploatacyjne?
- Opony: Lamborghini Huracán wymaga specjalistycznych, wysokowydajnych opon, które nie należą do tanich. Komplet opon to wydatek rzędu od 4 000 zł do 8 000 zł, w zależności od producenta i modelu. Przy dynamicznej jeździe, ich żywotność jest ograniczona, więc wymiana może być konieczna co 15-20 tys. km, a nawet częściej.
- Hamulce ceramiczne: Większość Huracánów wyposażona jest w ceramiczne tarcze hamulcowe, które oferują fenomenalną skuteczność, ale ich wymiana to ogromny koszt. Przygotuj się na wydatek od 10 000 zł do 20 000 zł za komplet, a w niektórych przypadkach nawet więcej. To jeden z najdroższych elementów eksploatacyjnych, który potrafi zaskoczyć.
Apetyt na paliwo: Jakie jest realne spalanie i koszty codziennej jazdy?
Lamborghini Huracán, z jego potężnym silnikiem V10, nie jest samochodem oszczędnym. Deklarowane średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym to około 14-19 l/100 km. Jednak w praktyce, przy dynamicznej jeździe, która jest przecież naturą tego auta, spalanie może z łatwością przekroczyć 20, a nawet 30 l/100 km. To oznacza, że wizyty na stacji benzynowej będą częste, a rachunki za paliwo znaczące. W mojej ocenie, koszty paliwa to stały, choć zmienny, element budżetu właściciela Huracána.
Jak sfinansować zakup byka z Sant'Agata? Dostępne opcje w Polsce
Dla większości nabywców, zakup Lamborghini Huracán za gotówkę to rzadkość. Zazwyczaj w grę wchodzą różne formy finansowania, które pozwalają rozłożyć ten znaczący wydatek w czasie.
Leasing: Najpopularniejsza droga do własnego Lamborghini
Leasing jest zdecydowanie najpopularniejszą i najczęściej wybieraną formą finansowania zakupu Lamborghini Huracán w Polsce. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na korzyści podatkowe dla przedsiębiorców, możliwość odliczenia VAT-u i wliczenia rat w koszty uzyskania przychodu. To elastyczna opcja, która pozwala na relatywnie szybką wymianę pojazdu na nowszy model po zakończeniu umowy, bez konieczności angażowania dużej ilości kapitału na start.
Przykładowa kalkulacja: Jaka może być miesięczna rata i wpłata własna?
Miesięczna rata leasingowa dla Lamborghini Huracán może wynosić od 7 000 zł netto wzwyż. Jej wysokość zależy od kilku kluczowych czynników: wysokości wpłaty własnej (zazwyczaj od 10% do 45% wartości pojazdu), okresu finansowania (najczęściej od 24 do 60 miesięcy) oraz wartości końcowej pojazdu (wykup lub zwrot). Im wyższa wpłata własna i dłuższy okres leasingu, tym niższa rata, ale też wyższy całkowity koszt finansowania. Wartość końcowa również ma znaczenie wysoki wykup oznacza niższą ratę miesięczną.
Kredyt czy gotówka? Analiza pozostałych form finansowania
Alternatywą dla leasingu jest kredyt bankowy. Jest to opcja dla osób, które chcą być pełnoprawnymi właścicielami pojazdu od samego początku, ale wiąże się z większymi formalnościami i często mniej korzystnymi warunkami podatkowymi dla firm. Kredyt samochodowy na taką kwotę to również spore obciążenie dla zdolności kredytowej. Zakup za gotówkę to oczywiście najprostsza opcja, pozbawiona dodatkowych kosztów odsetek i prowizji, ale wymaga posiadania znacznego kapitału. W mojej ocenie, dla większości, leasing pozostaje najbardziej optymalnym rozwiązaniem.
Huracán czy Temerario? Jak premiera następcy wpłynie na ceny
Debiut następcy Huracána, Lamborghini Temerario, to wydarzenie, które bez wątpienia wpłynie na rynek i postrzeganie obecnego modelu. To naturalny cykl życia supersamochodów, ale w tym przypadku mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko zmianą generacji.
Koniec ery wolnossącego V10: Czy Huracán stanie się poszukiwanym klasykiem?
Lamborghini Huracán to ostatni model marki z wolnossącym silnikiem V10. To kluczowy fakt, który, moim zdaniem, ma ogromne znaczenie dla jego przyszłej wartości kolekcjonerskiej. W dobie elektryfikacji i downsizingu, wolnossące jednostki o tak charakterystycznym brzmieniu i sposobie oddawania mocy stają się rzadkością. Wierzę, że ten aspekt sprawi, że Huracán, zwłaszcza w swoich najbardziej ekstremalnych wersjach, z czasem zyska status poszukiwanego klasyka i jego wartość może wzrosnąć, podobnie jak to miało miejsce z niektórymi poprzednimi modelami Lamborghini.
Przeczytaj również: Jacob & Co. Bugatti: Zegarki z silnikiem W16/V16. Cena i dostępność PL
Wycena przyszłości: Potencjalny wzrost lub spadek wartości w perspektywie kilku lat
Debiut Lamborghini Temerario, hybrydy plug-in z silnikiem 4.0 V8 twin-turbo o systemowej mocy 920 KM, z pewnością wywoła początkowy spadek wartości rezydualnej Huracána na rynku wtórnym. To typowe zjawisko, gdy pojawia się nowszy, bardziej zaawansowany technologicznie następca. Jednak w perspektywie kilku lat, sytuacja może się odwrócić. Ze względu na wspomniany już status ostatniego wolnossącego V10, Huracán może zacząć zyskiwać na wartości jako unikatowy egzemplarz. Myślę, że wersje takie jak Performante czy STO będą szczególnie odporne na spadki, a ich ceny mogą nawet wzrosnąć, gdy rynek doceni ich "analogowy" charakter w coraz bardziej cyfrowym świecie motoryzacji. To inwestycja, która wymaga cierpliwości i zrozumienia trendów rynkowych.
