W świecie hipersamochodów każda nowa premiera Bugatti to wydarzenie, które elektryzuje entuzjastów motoryzacji i kolekcjonerów luksusu. Najnowszy model, Bugatti Tourbillon, nie jest wyjątkiem, a jego cena budzi równie wiele emocji, co osiągi. W tym artykule szczegółowo przeanalizuję, ile kosztuje Bugatti Tourbillon, co wpływa na jego astronomiczną wartość oraz jakie są realia zakupu i utrzymania tego hipersamochodu w Polsce. Zrozumienie luksusu, technologii i finansowych aspektów posiadania jednego z najbardziej ekskluzywnych aut na świecie to klucz do docenienia fenomenu Bugatti.
Cena Bugatti Tourbillon w Polsce to ponad 18 milionów złotych poznaj szczegóły zakupu i utrzymania hipersamochodu
- Bugatti Tourbillon, zaprezentowany w czerwcu 2024 roku, to następca legendarnego modelu Chiron.
- Jego cena netto wynosi 3,8 miliona euro, a pierwsze dostawy zaplanowano na 2026 rok.
- W Polsce, po doliczeniu akcyzy (18,6%) i VAT-u (23%), ostateczna cena może przekroczyć 18 milionów złotych.
- Cała limitowana produkcja 250 egzemplarzy została już wyprzedana.
- Tourbillon to hybryda plug-in z wolnossącym silnikiem V16 o mocy 1800 KM, przyspieszająca od 0 do 100 km/h w 2 sekundy.
- Wnętrze wyróżnia się unikalnym, w pełni analogowym zestawem wskaźników, stworzonym przez szwajcarskich zegarmistrzów.
Poznaj następcę tronu: Bugatti Tourbillon
Bugatti Tourbillon, zaprezentowany światu w czerwcu 2024 roku, to nie tylko następca legendarnego Chirona, ale także symbol nowej ery dla marki. To koniec epoki potężnych silników W16, które definiowały Bugatti przez dwie dekady. Tourbillon otwiera nowy rozdział z wolnossącym silnikiem V16 o pojemności 8,3 litra, generującym imponujące 1000 KM. Do tego dochodzą trzy silniki elektryczne, które dostarczają dodatkowe 800 KM, co daje łączną moc systemową 1800 KM. Tak, to hybryda plug-in, co jest znaczącym krokiem w ewolucji Bugatti.
Osiągi Tourbillona to czysta poezja inżynierii. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 2,0 sekundy. Do 200 km/h rozpędza się w mniej niż 5 sekund, a barierę 300 km/h przekracza w czasie poniżej 10 sekund. Prędkość maksymalna, którą można osiągnąć z użyciem specjalnego "Speed Key", to oszałamiające 445 km/h. Te liczby mówią same za siebie to prawdziwy hipersamochód, stworzony do bicia rekordów i dostarczania niezapomnianych wrażeń.

Wnętrze Tourbillona to arcydzieło rzemiosła i designu. Moją uwagę od razu przykuwa w pełni analogowy, szkieletowy zestaw wskaźników, stworzony przez szwajcarskich zegarmistrzów. Składa się on z ponad 600 misternych części, co jest hołdem dla tradycji i precyzji. W dobie cyfrowych kokpitów, to odważny i niezwykle elegancki ruch. Co ciekawe, na życzenie można wysunąć jeden, chowany ekran, co pozwala zachować minimalistyczny charakter wnętrza. Mimo dodania zaawansowanego układu hybrydowego, inżynierom udało się utrzymać masę pojazdu poniżej 1995 kg, co jest wynikiem godnym podziwu i świadczy o niezwykłej dbałości o każdy detal.
Ile kosztuje Bugatti Tourbillon? Analiza ceny
Przejdźmy do sedna, czyli do ceny. Bugatti Tourbillon prosto z fabryki w Molsheim to wydatek rzędu 3,8 miliona euro netto. To kwota, która dla większości z nas pozostaje w sferze marzeń. Pierwsze dostawy do klientów zaplanowano na 2026 rok, więc nawet jeśli ktoś miałby taką sumę na koncie, na swój egzemplarz musiałby jeszcze poczekać.
Jednak cena netto to dopiero początek, szczególnie w Polsce. Musimy doliczyć do niej polskie podatki, które znacząco windują ostateczną kwotę. Mówimy tu o 18,6% akcyzy (dla silników powyżej 2.0L) oraz 23% podatku VAT. Po uwzględnieniu tych obciążeń, szacunkowa cena Bugatti Tourbillon w Polsce może wynieść od 18 do ponad 20 milionów złotych. To kwota, która stawia go w gronie najdroższych samochodów dostępnych na naszym rynku.
Co ciekawe, mimo tak astronomicznej ceny, popyt na Tourbillona jest fenomenalny. Cała planowana produkcja, limitowana do zaledwie 250 egzemplarzy, została już wyprzedana. Tak, dobrze przeczytaliście wszystkie egzemplarze znalazły swoich nabywców, zanim auto trafiło na rynek. To świadectwo nie tylko siły marki Bugatti, ale także rosnącej liczby ultrabogatych klientów, którzy traktują takie samochody jako inwestycję i symbol statusu.
Co składa się na tę astronomiczną kwotę?
Zastanawiając się nad ceną, warto zadać sobie pytanie: co tak naprawdę składa się na tę astronomiczną kwotę? Przede wszystkim, to innowacyjna technologia. Koszty opracowania zupełnie nowego, wolnossącego silnika V16, a także zaawansowanego napędu hybrydowego, są gigantyczne. To lata badań, testów i pracy najlepszych inżynierów. Każdy element jest projektowany od podstaw, aby osiągnąć maksymalną wydajność i niezawodność, co czyni te rozwiązania unikalnymi w skali globalnej.
Kolejnym kluczowym czynnikiem jest rzemiosło i materiały. Bugatti Tourbillon to nie tylko technologia, ale także dzieło sztuki. Do jego budowy używa się wyłącznie najbardziej ekskluzywnych komponentów: lekkiego i wytrzymałego włókna węglowego, precyzyjnie obrobionego tytanu, czy nawet szafirowego szkła w niektórych elementach wnętrza. Każdy detal jest dopracowany do perfekcji, często ręcznie, co przekłada się na niezrównaną jakość i oczywiście wysoką cenę.
Nie można zapomnieć o limitowanej produkcji. Zaledwie 250 sztuk na cały świat. To sprawia, że Bugatti Tourbillon jest nie tylko samochodem, ale także niezwykle rzadkim i pożądanym towarem kolekcjonerskim. Ta ekskluzywność gwarantuje, że pojazd będzie utrzymywał swoją wartość, a nawet ją zyskiwał, stając się inwestycją dla najbogatszych. To nie tylko środek transportu, ale kawałek historii motoryzacji, dostępny dla nielicznych.
Cena zakupu to dopiero początek: Koszty posiadania hipersamochodu
Zakup Bugatti Tourbillon za kilkanaście milionów złotych to, uwierzcie mi, dopiero początek finansowej podróży. Wielu właścicieli decyduje się na personalizację swojego egzemplarza. Unikalny charakter pojazdu często wiąże się z wydatkami rzędu setek tysięcy euro na indywidualne dostosowanie od specjalnych lakierów, przez niestandardowe materiały we wnętrzu, aż po unikatowe detale, które odzwierciedlają osobowość właściciela. To sprawia, że każdy Tourbillon może być jedyny w swoim rodzaju, co oczywiście ma swoją cenę.
Roczne koszty utrzymania hipersamochodu to kolejny element, który potrafi zaskoczyć. Pozwólcie, że przedstawię to w punktach:
- Ubezpieczenie: Szacunkowo, roczne ubezpieczenie takiego auta to 1-2% jego wartości. Przy cenie 18 milionów złotych, mówimy o kwocie rzędu 180 000 360 000 złotych rocznie. To więcej niż niejeden nowy samochód średniej klasy!
- Opony: W przypadku Chirona, zestaw specjalistycznych opon mógł kosztować od 30 do 38 tysięcy dolarów. Możemy się spodziewać, że w Tourbillonie będzie podobnie, jeśli nie drożej. A pamiętajmy, że te opony nie są wieczne.
- Serwis i części: Tutaj nie ma mowy o kompromisach. Serwis Bugatti to precyzyjna operacja, wykonywana przez wysoko wyspecjalizowanych mechaników. Części zamienne są ekstremalnie drogie, często produkowane na zamówienie. Każda wizyta w serwisie to wydatek liczony w dziesiątkach, a czasem setkach tysięcy złotych.

Co więcej, w Polsce zakup tak drogiego auta wiąże się z pewnymi konsekwencjami natury prawnej. Urząd Skarbowy bacznie monitoruje rejestracje luksusowych pojazdów. Nabywcy mogą spodziewać się wszczęcia postępowania w celu weryfikacji źródeł dochodu. To standardowa procedura, mająca na celu walkę z nieujawnionymi dochodami. Dlatego też, jeśli ktoś planuje taki zakup, musi być przygotowany na transparentne udokumentowanie swoich finansów.
Brak udokumentowania źródeł dochodu może grozić 75% stawką podatku od nieujawnionych dochodów.
Tourbillon na tle innych modeli Bugatti
Aby w pełni zrozumieć pozycjonowanie cenowe Tourbillona, warto porównać go z jego poprzednikiem i innymi limitowanymi edycjami marki. Bugatti Chiron w momencie premiery kosztował około 2,4-2,6 miliona euro. Tourbillon, z ceną bazową 3,8 miliona euro, jest więc droższy o ponad milion euro. To pokazuje, jak dynamicznie rosną ceny w segmencie ultraluksusowych hipersamochodów, napędzane innowacjami technologicznymi i rosnącym popytem.Dla kontekstu, spójrzmy na ceny innych, jeszcze bardziej limitowanych edycji Bugatti, które są prawdziwymi dziełami sztuki i obiektami inwestycyjnymi dla najbogatszych:
- Bugatti W16 Mistral (ostatni model z silnikiem W16): 5 milionów euro netto.
- Bugatti Divo: 5 milionów euro netto.
- Bugatti Centodieci: 8 milionów euro netto.
Te kwoty doskonale obrazują, że Tourbillon, choć drogi, mieści się w pewnym zakresie cenowym, który Bugatti wyznaczyło dla swoich najbardziej ekskluzywnych i limitowanych modeli. Rynek wtórny dla używanych Bugatti jest równie fascynujący. Ze względu na ich ekskluzywność i limitowaną produkcję, samochody te rzadko tracą na wartości. Wręcz przeciwnie, często stają się inwestycją, a ich ceny na przestrzeni lat mogą rosnąć, co czyni je atrakcyjnymi aktywami dla kolekcjonerów.
Czy to najdroższy samochód świata?
Bugatti Tourbillon to nie tylko samochód o astronomicznej cenie, ale przede wszystkim symbol nowej ery w motoryzacji. Łączy w sobie dziedzictwo i tradycję marki z innowacyjną technologią hybrydową, wyznaczając nowe standardy w segmencie hipersamochodów. Choć jego cena jest oszałamiająca, nie jest to najdroższy samochód świata (ten tytuł często przypada unikatowym, jednorazowym projektom lub klasycznym samochodom aukcyjnym), ale z pewnością plasuje się w ścisłej czołówce seryjnie produkowanych pojazdów.
Przyszłość Bugatti, zwłaszcza w kontekście współpracy z firmą Rimac, zapowiada się niezwykle interesująco. Możemy spodziewać się dalszej elektryfikacji i innowacji, które będą kształtować kolejne modele. Jestem przekonany, że to partnerstwo wpłynie na rozwój nowych technologii i ich pozycjonowanie cenowe, utrzymując Bugatti na szczycie luksusowej motoryzacji. Jedno jest pewne: niezależnie od kierunku, marka będzie nadal dostarczać samochody, które budzą podziw i pożądanie, a ich ceny będą odzwierciedlać ich ekskluzywność i inżynieryjną doskonałość.
